Jego płomień razi mnie. Jestem chłopcem w szarym flanelowym ubraniu. Znalazła mnie. Pocałowała mnie. Wszystko się rozsypało. (...) Pójdę cicho jej śladem, pełen ciekawości, żeby być pod ręką i dodać jej otuchy, kiedy wybuchnie gniewem i pomyśli: "Jestem sama".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz